Kontrowersje wokół diet bogatobiałkowych o niskiej zawartości węglowodanów

Redakcja 20 listopada 2014 0
Kontrowersje wokół diet bogatobiałkowych o niskiej zawartości węglowodanów

Diety oparte na planie zakładającym spożycie węglowodanów niższe niż zalecane dla większości populacji wiążą się najczęściej ze wzrostem podaży pozostałych składników odżywczych: białka i tłuszczu. Mimo że moment narodzin diet niskowęglowodanowych często kojarzony jest z pracami doktora Atkinsa, ich historia sięga trochę dalej i rozpoczyna się nie w Stanach Zjednoczonych, lecz w Anglii. W roku 1863 William Banting, przedsiębiorca zajmujący się usługami pogrzebowymi, wydał broszurę pt. Letter on Corpulence Addressed to Public, w której opisał sposób na pozbycie się nadmiarowej masy ciała, opierający się na rezygnacji z pieczywa (którego sam Banting spożywał bardzo dużo), masła, mleka, cukru, piwa oraz ziemniaków. Wydane porady stanowiły uwieńczenie eksperymentu, dzięki któremu autor wyleczył się z otyłości. Pomysłodawcą diety nie był sam przedsiębiorca, a jego lekarz – chirurg o nazwisku Harvey, jednak nazwa diety pochodzi od nazwiska Banting. Mimo medialnego sukcesu diet niskowęglowodanowych liczne badania przeprowadzone w latach 1966-2003 nie udowodniły ich zwiększonej skuteczności w stosunku do diet niskokalorycznych. Co więcej, uważa się, że utrata tkanki tłuszczowej może być wyłącznie wynikiem restrykcji kalorycznych, nie węglowodanowych. Dietom o wysokiej zawartości białka zwierzęcego zarzuca się indukowanie takich chorób jak miażdżyca, niewydolność nerek i kamica nerkowa, osteoporoza, dna moczanowa, nadciśnienie tętnicze, a także osłabienie mięśni, hiper- i hipowitaminozy czy zaparcia. Niemniej jednak zainteresowanie ograniczonym spożyciem węglowodanów nie słabnie, znajdując także zastosowanie w medycynie – w onkologii czy leczeniu padaczki u dzieci. Z pomysłu restrykcji węglowodanowych w dietach służących obniżeniu masy ciała skorzystało wielu twórców książek zawierających odchudzające plany żywieniowe. Pomimo istotnych różnic w ich zasadach podstawowy mechanizm, dzięki któremu organizm powinien spalać tkankę tłuszczową, pozostaje ten sam.

Ewa Gawor, Barbara Główka
Wydział Nauk o Zdrowiu, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
e-mail: wydawnictwo@zahir.pl
e-mail: barbara@glowka.pl

Czytaj całość: Kosmetologia Estetyczna, 4(3), 2014, 319-324

Napisz komentarz »

Zasubskrybuj nasz newsletter!

free newsletter templates powered by FreshMail
 

free newsletter templates powered by FreshMail
 

Dalszym korzystaniem z witryny, wyrażasz zgodę na wykorzystanie cookies. więcej informacji

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Zamknij